sobota, 16 kwietnia 2016

Rajd

Ostatnio dni mijają mi niezwykle pracowicie, więc dziś z powodu mojego ogromnego zmęczenia zdecyduję się na nieco krótszy post.Miałam jechać dziś do Warszawy na spotkanie, jednak plany pokrzyżowała mi... moja rodzina! Właśnie tak! Wczoraj, gdy byłam w sklepie i razem z tatą robiłam spore zakupy na wyjazd, tata dostał telefon, że moja daleka rodzina jest w okolicy i wpadną do nas jutro na obiad:). I tak oto gniję w domu. W ramach odstresowania się wybrałam się dziś do schroniska aby zrekompensować sobie ''straty'' ale i tak myślę teraz tylko o tym, jak byłoby cudownie być teraz z Warszawie.

Pozostawmy moje życie realne i zajmijmy się tym... wirtualnym;).
Przesyłam Wam zdjęcia z rajdu, który odbył się już jakieś 2 tygodnie temu. Było naprawdę wesoło! 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz